Energetyk ROW Rybnik – BKS Stal Bielsko-Biała

TEKST
16 kwietnia 2010
Energetyk ROW Rybnik – BKS Stal Bielsko-Biała

Energetyk ROW Rybnik - BKS Stal Bielsko-Biała 1:3 (0:1); ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA BRAMEK Z MECZU Energetyk ROW Rybnik – BKS Stal Bielsko-Biała

0:1 Matejko (32 min.)
0:2 Rucki (50 min.)
1:2 Kocur (52 min.)
1:3 Wawrzyniak (76 min.)

Zółte kartki: Papatanasiu, Witor - Dzięgielowski, Reclik

Energetyk ROW: Romański – Mitura, Reclik (70. Sadio), Wrześniak, Bober, Janik (60. Matic), Grolik, Dzięgielowski (80. Pieczka), Kuś (80. Cieślak), Kapinos, Kocur


BKS Stal: Żebrowski – Baron, Antczak, Gęsikowski, Rucki, Matejko (60. Rejmanowski), Witor (86. Maciejewski), Profic, Wawrzyniak (89. Góral), Papatanasiu (75. Musiał), Zdolski

Z respektem do spotkania podeszły oba zespoły i kwadrans otwarcia nie przyniósł żadnych poważniejszych zagrożeń bramkowych. Dopiero w odstępie 120 sekund, po upływie 20 minuty meczu, czujność golkipera Energetyka ROW-u sprawdzili Tomasz Wawrzyniak i Michał Matejko. Zwłaszcza druga ze wspomnianych prób sprawiła miejscowym kłopoty, a bramkarza wyręczył jeden z obrońców wybijając futbolówkę zmierzającą do siatki. W 32. minucie nasi gracze udokumentowali przewagę. W pole karne dośrodkował Marcin Gęsikowski, a celną główką popisał się Matejko. Jeszcze w pierwszej części bielszczanom dopisało szczęście, gdy jeden ze strzałów rybnickich piłkarzy wylądował na słupku bramki strzeżonej przez Marka Żebrowskiego.
W odróżnieniu od premierowej odsłony, dużych emocji dostarczyli zawodnicy swoim kibicom w początkowych minutach drugiej. Najpierw bezbłędnie rzut rożny wykonał duet Krystian Papatanasiu – Dariusz Rucki, ale w odpowiedzi nieco przypadkową akcję gospodarzy wykończył Marcin Kocur. Na kwadrans przed końcem spotkania miejscowi mieli wyborną okazję do wyrównania. Piłkę z linii bramkowej w ostatniej chwili wybił Łukasz Antczak. Jak ważna była interwencja kapitana bialskiej Stali przekonała 76. minuta, kiedy to niewykorzystana szansa zemściła się na rybniczanach. Wzdłuż bramki gospodarzy asystował Marcin Rejmanowski, a formalności dopełnił Wawrzyniak. Miejscowi nie mieli już sił, aby zmienić losy konfrontacji, omal nie dobił ich za to Radosław Maciejewski. Rezerwowy napastnik przegrał pojedynek „oko w oko” z golkiperem ekipy z Rybnika.



To była wyjątkowo długa i nieplanowana przerwa w rozgrywkach dla zespołów trzecioligowych. Na wstępie zauważyć trzeba, że nie sposób przewidzieć, jak brak meczów o stawkę wpłynie na postawę piłkarzy ekip z Rybnika i Bielska-Białej, które zmierzą się w najbliższy poniedziałek.

Potyczka zaplanowana w 20. kolejce III ligi śląsko-opolskiej ma niebagatelne znaczenie dla dalszej rywalizacji szczególnie dla naszej drużyny. Bielszczanie, jeśli myślą o skutecznym pościgu za zdzieszowickim liderem, nie mogą sobie pozwolić na punktowe straty w Rybniku. Miejscowy Energetyk ROW to jednak zespół, który liczy na wyprzedzenie podopiecznych trenera Marka Mandli. Różnica między drugą a trzecią siłą stawki wynosi bowiem zaledwie dwa „oczka”.
W zapowiedzi poniedziałkowej konfrontacji warto przyjrzeć się nieco bliżej rybnickiemu rywalowi naszych futbolistów. Przed wiosenną częścią zmagań w szeregach Energetyka doszło do niewielkiej liczby zmian kadrowych, mają one aczkolwiek duże znaczenie. Drogę kontynuacji kariery w Grecji wybrał doświadczony pomocnik Grzegorz Bonk, w jego miejsce czołowy klub na trzecioligowym froncie pozyskał utalentowanego Serba Marko Maticia oraz napastnika Ruchu Radzionków, Marcina Kocura. Tak przemeblowany zespół pod wodzą trenera Dariusza Widawskiego w rundzie rewanżowej spisuje się znacznie poniżej oczekiwań. Już inauguracyjna wygrana ze Startem Bogdanowice przyszła Energetykowi w niezwykłych męczarniach, w starciu z piłkarzami z Leśnicy rybniczanie wzbogacili się o jeden punkt, natomiast zgoła nieoczekiwanie pełną pulę z Rybnika wywiózł Skalnik.
Zwycięstwem i porażką legitymują się wiosną nasi gracze. Optymizmu przed kolejnymi meczami jednak nie brakuje, wszak do pełni zdrowia powrócił już po dłuższej kontuzji Marcin Rejmanowski. W arcyważnej potyczce faworyta nie ma. Jesienią 3:2 triumfowali bielszczanie, którzy w pamiętnym, bardzo dobrym meczu w ich wykonaniu, już po upływie 11 minut spotkania dysponowali dwubramkową zaliczką. Jeśli w takiej dyspozycji bialska Stal zaprezentuje się w poniedziałek, to o końcowy rezultat kibice powinni być spokojni.


Początek meczu Energetyk ROW – BKS Stal w poniedziałek o godzinie 17.30. Bilety na to spotkanie, w cenie 10 złotych, można nabyć w recepcji hotelu Olimp.



Ustalono również terminy konfrontacji nierozegranych w minionym tygodniu. Mecz z Pniówkiem Pawłowice Śląskie odbędzie się w środę 5 maja (g. 17.00), ze Skałką Żabnica – 11 maja (g. 17.00).